Wyróżnione
w Kronika

Szkoła tętniąca pracą (1969–1976)Wyróżnione

Wypis z kroniki szkoły: „23 czerwca 1969 r. odszedł na emeryturę Witold Krzyworączka – długoletni dyrektor liceum, wytrawny nauczyciel chemii, organizator i budowniczy szkolnictwa średniego w naszym powiecie, wielki przyjaciel młodzieży i opiekun nauczycieli, z którymi pracował”. Nowym dyrektorem został Antoni Kaczmarek, dotychczasowy wicedyrektor od 1951 roku, pełniący również obowiązki dyrektora w roku szkolnym 1968/69, podczas urlopu zdrowotnego Witolda Krzyworączki. Doświadczony organizator i utalentowany pedagog całkowicie poświęcił swój czas
i energię dla dobra liceum. Zastępcą dyrektora został mianowany Adam Najsarek – młody, energiczny, lubiany przez młodzież polonista, świetny erudyta w dziedzinie nauk humanistycznych, utalentowany dydaktyk
i pedagog. Szkoła kierowana przez taką dyrekcję rozwinęła żagle.

Grono pedagogiczne w 1970 r.

Różnorodność form kształcenia

Lata 70. Zielonego Liceum to czas kształcenia ludzi w różnym wieku. Rano uczyły się dzieci i młodzież, po południu prężnie pracowało liceum dla pracujących z klasami równoległymi, dość licznymi. W sobotnie popołudnia i niedzielne przedpołudnia zdobywali średnie wykształcenie milicjanci i ich rodziny – uczniowie Średniego Studium Społeczno-Prawnego. Prowadzone były również konsultacje przygotowujące do matury słuchaczy Technikum Rolniczego w Wołowie. Wielu pracujących w tym czasie nauczycieli miało dla siebie i rodziny wolne popołudnie tylko w środę i niedzielę.

A wymagania były duże. Młodzież masowo chciała podjąć studia – trzeba ją było do tego przygotować. Dorośli, którym młodość zabrała wojna, bardzo ambitnie uzupełniali wiedzę, zdawali matury, podejmowali studia zaoczne, potrzebne przy zajmowanych stanowiskach. Bardzo ciepło zapisało się we wspomnieniach nauczycieli Studium Społeczno-Prawne. Jego słuchacze – milicjanci – przychodzili na zajęcia nawet w czasie służby (czasem na lekcji odzywała się krótkofalówka), 20 pisali prace zaliczeniowe, zdawali egzaminy po każdym semestrze ze wszystkich przedmiotów. Uczyli się bardzo pilnie, mówiąc, że w ich wieku (wielu było dość dojrzałych) nie wypada uczyć się byle jak. Większość zdała maturę, wielu ukończyło studia, zajmując eksponowane stanowiska. Osobowość obu dyrektorów narzuciła szkolnej społeczności zasadę mierzenia sił na zamiary, a zamiary były ambitne.

W 1970 roku z żalem pożegnaliśmy odchodzące na emeryturę Helenę Haas, Janinę Mażewską i Wandę Zagwojską. Młodzież nie mogła się pogodzić z odejściem na stanowisko kierownika internatu Szkoły Mechanizacji Rolnictwa Wojciecha Światłowicza, zdolnego polonisty, lubianego
i cenionego opiekuna Samorządu Uczniowskiego. Do pracy w Technikum Mechanicznym przeniósł się również Mieczysław Tomaszewski – wspaniały wychowawca i lubiany kolega.

Pracę w liceum rozpoczęli w tym roku Włodzimierz Patalas – nauczyciel geografii, Jerzy Błach – nauczyciel fizyki, a z rok później Bożena Jachimowicz – rusycystka, Elżbieta Kowalska – romanistka, Stanisława Jędrych – polonistka. Po roku z radością powitaliśmy Mieczysława Tomaszewskiego, który wrócił do nas, i Grażynę Rasiak – nauczycielkę wychowania muzycznego. Grono pedagogiczne w 1970 roku. 21 Szkoda, że po otrzymaniu mieszkania w rodzinnym Kaliszu odeszli z liceum Janina
i Antoni Olichwerowie (polonistka i rusycysta), którzy przez lata nie zerwali więzi ze szkołą.

Organizacje i koła zainteresowań

W szkole działały organizacje młodzieżowe: Związek Harcerstwa Polskiego, Związek Młodzieży Socjalistycznej, Liga Ochrony Przyrody, Liga Przyjaciół Żołnierza, Polski Czerwony Krzyż, Spółdzielnia Uczniowska, Samorząd Szkolny. Młodzież rozwijała swoje zainteresowania na zajęciach kół: polonistycznego, historycznego, plastycznego, biologicznego, chemicznego, fizycznego, fotograficznego, turystyczno-krajoznawczego, matematycznego, technicznego, SKS. Nad pracą i postawą wychowanków czuwał zespół wychowawczy, w skład którego wchodzili zasłużeni wychowawcy (cztery osoby), opiekunowie ZMS i SU, kierownik internatu oraz aktyw młodzieży (trzech przedstawicieli). Życie szkoły szło harmonijnym trybem: była praca naukowa znaczona laurami olimpijskimi i wykopki w PGR-ach, były pochody pierwszomajowe i szkolne Święta Sportu; świętowano rocznice rewolucji październikowej i urządzano bale kostiumowe. Po szkolnych studniówkach bawiono się na balach absolwentów.

Młodzież pomagała PGR-om w zbiorach ziemniaków.

Szkoła rozśpiewana

Uczniowie garnęli się do muzyki i jej nauczycieli w latach 70. – Józefa Urbańczyka i Grażyny Rasiak. Śpiewem chóralnym i solowym uświetniano święta państwowe i uroczystości szkolne, śpiewano o nauczycielach i dla nauczycieli w Dniu Edukacji Narodowej, wzorem Opola organizowano szkolne festiwale piosenki. W kronice szkoły pod datą 4 grudnia 1969 r. widnieje wpis, że w konkursie wzięło udział 14 solistów, a impreza została w całości przygotowana przez młodzież. W jury, któremu przewodniczył nauczyciel wychowania muzycznego J. Urbańczyk, zasiadała również młodzież. Podkreślono ambitny repertuar i wysoki poziom wykonania.
W tym roku I nagrodę przyznano Joli Kapuśniak, II – Eli Gęstwie, III – Krysi Szanfisz. Leszek Kędzierski otrzymał nagrodę specjalną za własną kompozycję (tekst i muzyka) „Ballady o Baryczy”. W wyniku referendum nagrodę publiczności zdobył Andrzej Cierniewski, absolwent LO z roku 1971, który podobnie jak inna absolwentka – Jadwiga Teresa Stępień – zrobił międzynarodową karierę w dziedzinie wokalistyki. Oboje, śpiewając
w Europie i Ameryce, nie zapomnieli o Miliczu.

Zespół muzyczny klasy IVa – 1974 r.

Śpiew był wpisany w życie szkoły. Ostatnie lekcje abiturientów – młodych
i dorosłych – były takimi wokalno-muzycznymi pożegnaniami
z poszczególnymi nauczycielami. Jak ważna była w tym czasie muzyka, może świadczyć fakt, że wszystkie zarobione na wykopkach pieniądze przeznaczano na wyposażenie szkolnego zespołu muzycznego. Harmonia Aleksandra Zawadzkiego, podarowana szkole przez jego żonę, stała się zaczątkiem późniejszego profesjonalnego sprzętu muzycznego.

Rekordy

Aktywne życie to również sport, na który udawało się wygospodarować czas. Przykład szedł z góry. Dobiegający sześćdziesiątki ówczesny inspektor – Tadeusz Staniecki – był dobrym siatkarzem, podobnie jak wielu nauczycieli. W zorganizowanych w 1971 r. przez ZNP rozgrywkach w piłce siatkowej obie drużyny LO – żeńska i męska – odniosły sukcesy.

Nauczyciele przyjmują gratulacje za zajęcie I miejsca w turnieju piłki siatkowej.

O laury w sporcie walczyła młodzież, bijąc ustanowione przez poprzedników rekordy szkoły w różnych dyscyplinach. I tak w roku 1973 Mariola Paszek pobiła rekord w biegu na 200 m, Mariola Wojnicka na
400 m, Izabela Biernat w skoku wzwyż, a Waldemar Szyndrowski w rzucie oszczepem. Rok wcześniej rekord szkoły w skoku wzwyż ustanowiła Izabela Nauczyciele przyjmują gratulacje za zajęcie I miejsca w turnieju piłki siatkowej. 24 Trawińska, Roman Pakiet w biegu na 400 m, a Jan Pawlus
w biegu na 800 m. W roku 1974 J. Pawlus pobił ustanowiony przez siebie rekord w biegu na 800 m. Anna Wójcik ustanowiła rekord w biegu na 800 m dziewcząt, Ryszard Błacha w skoku wzwyż, a Jarosław Parkitny
w trójskoku. W roku 1975 Wiesław Król ustanowił rekord w biegu na 200 m. W parze z rekordami sportowymi szły sukcesy naukowe. Po sukcesie Jerzego Kucharczaka, finalisty XV Olimpiady Matematycznej z roku 1964 r., laury olimpijskie zdobyły dziewczęta: w 1973 r. Krystyna Szmigiel – laureatka II Olimpiady Biologicznej (II miejsce), a w roku 1974 – Teresa Wielebińska – finalistka III Olimpiady Biologicznej.

Powroty

Atmosfera panująca w zielonych murach szkoły przyciąga jej absolwentów, którzy wracają do niej po latach. Niektóre roczniki bardzo często samorzutnie organizują swoje zjazdy jubileuszowe. Tak jest na przykład
z absolwentami z roku 1969, wśród których jest wiele postaci znaczących
w życiu Milicza, kraju czy zagranicy. To oni ufundowali naukowe stypendium imienia prof. Łucji Skibińskiej dla najlepszego absolwenta, promują nasze miasto w świecie, a przede wszystkim – wracają, jak to miało miejsce w 30 lat po ukończeniu szkoły.

w Lata 2001-2010, XXI wiek

U progu XXI wieku

W 1999 r. dyrektorem szkoły zostaje Henryka Skrzynecka, wicedyrektorem Sławomir Strzelecki. Szkoła jest już wówczas w zarządzie nowo utworzonego szczebla administracji samorządowej – powiatu milickiego.

Nowa dyrekcja przystępuje do gruntownych remontów budynku. Na początek zmodernizowano szkolną kotłownię. Węgiel kamienny zastąpiono olejem opałowym, a nauczycielom Liceum przybyło miejsc parkingowych (w miejscu po składowanym węglu). W dalszych latach wyremontowano część sanitariatów i większość klas, by szkoła była gotowa na obchody jej 55-lecia. W roku szkolnym 2001/2002 odbył się pierwszy Powiatowy Konkurs Młodych Informatyków, organizowany przez I LO. Jego kolejne edycje przyciągają młodych uzdolnionych ludzi.

Szczególnym rokiem okazał się być 2001/2002. Nie przeprowadzono wówczas naboru do klas pierwszych. W wyniku reformy oświaty 4-letnie liceum wkrótce miało być zastąpione zreformowanym 3-letnim. Po raz pierwszy uczniowie mogli przystąpić do matury wg zmienionych zasad (tzw. nowa matura). I Liceum znalazło się również po raz pierwszy w prestiżowym rankingu szkół średnich dziennika „Rzeczpospolita” i tygodnika „Perspektywy”. W ciągu najbliższych kilku lat jeszcze 4 razy sięgniemy po ten laur. Corocznie organizowane są targi edukacyjne, zastąpione po kilku latach „dniami otwartymi”. To wielkie wydarzenie, które przyciąga do szkoły rzesze gimnazjalistów.

We wrześniu 2002 r. naukę rozpoczęli uczniowie zreformowanego liceum. Wkrótce egzamin dojrzałości odchodzi do lamusa, rzeczywistością staje się zewnętrzny egzamin maturalny (identyczny w całej Polsce). Wyniki matur są porównywalne. Również na tym polu nasze liceum ma wielkie sukcesy. Zdawalność i średnie wyniki matury są zdecydowanie powyżej średnich krajowych i wojewódzkich. Od roku szkolnego 2003/2004 szkoła tytułuje się certyfikatem „Szkoły z klasą”. Powstaje Stowarzyszenie Absolwentów I LO
w Miliczu. Rozpoczyna się udział w projekcie AIESEC, w ramach którego co roku przybywają na tydzień studenci z różnych państw świata, by propagować kulturę swoich krajów, doskonalić wespół z uczniami języki obce i uczyć tolerancji. W liceum aktywnie działa sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
W 2004 r. w budynku liceum znalazła miejsce filia Uniwersytetu Wrocławskiego (Instytut Politologii). Grupa nauczycieli naszej szkoły zdobywa tytuł „Nauczyciela z klasą”.

W 2005 r. obchodzony jest jubileusz 60-lecia liceum. Odbywają się bale charytatywne, liczne konkursy, olimpiady i wycieczki przedmiotowe. Uczniowie mają do dyspozycji szereg zajęć finansowanych przez Unię Europejską. Szkoła nieustannie się rozwija. Gdy kończę pisać te słowa, jest upalny lipiec 2010 r. Od roku dyrektorem jest Sławomir Strzelecki, wicedyrektorem Iwona Lewandowska. Wkrótce ma zostać wybudowane nowe boisko szkolne i hala sportowa. Szkoła zostanie również w pełni skomputeryzowana i zinformatyzowana. Przystąpiła także do projektu termomodernizacji. Odrestaurowano szkolną aulę, na scenę której wróciło z wielkim sukcesem koło teatralne. Dotarliśmy w naszej historii do drzwi pomiędzy przedsionkiem a główną częścią budynku. Dalsze jej zwiedzanie i odkrywanie pozostawiam Państwu. Mam tylko jedną prośbę – wychodząc odwróćcie głowę i spójrzcie na Minerwę. I nie zapomnijcie o I LO w Miliczu.

w Bez kategorii, Lata 60. XX w.

Lata sześćdziesiąte

O latach pięćdziesiątych wiemy najmniej. Brakuje wielu kronik. Ze wspomnień dawnych uczniów i pracowników wyłania się obraz szkoły (początek lat 50.) całkowicie podporządkowanej reżimowi. To czarne lata dla całego kraju, kiedy komunizm przybrał najbardziej brutalną formę. Źródła rozświetlają ten mrok historii dopiero w połowie lat 60. I to tylko na chwilę.

W 1965 r. odbywają się obchody 20-lecia Liceum w Miliczu. W ramach uroczystości patronem szkoły został Aleksander Zawadzki – działacz PPR i PZPR, od 1952 do śmierci (1964) Przewodniczący Rady Państwa. To imię szkoła jubileusz 80-lecia 1945–2025 będzie nosić do 1990 r. Na pierwszy wielki jubileusz przybyło prawie 300 absolwentów.

We wrześniu 1966 r. w ramach reformy „jedenastolatek” rozdzielono szkołę na Liceum Ogólnokształcące i Szkołę Podstawową nr 2, której kierownikiem przez dwa lata był nauczyciel j. rosyjskiego Roman Brzuszek, a po nim Maria Kłos. W Liceum działały następujące organizacje: Związek Młodzieży Socjalistycznej, Samorząd Szkolny, Związek Harcerstwa Polskiego, Spółdzielnia Uczniowska, Szkolne Koło PCK, Szkolne Koło Przyjaciół Związku Radzieckiego. Organizowano wiele imprez dla uczniów – zawody sportowe, bale studniówkowe czy wycieczki turystyczno-krajoznawcze.

w Lata 40. XX w.

Lata czterdzieste

Dzieje liceum w Miliczu zaczynają się w 1945 roku, który przyniósł wiele zmian. Zakończyła sią trwająca od 1939 r. wojna. Świat próbował złapać oddech po straszliwej hekatombie. Klęska III Rzeszy i zwycięstwo zachodnich aliantów oraz Armii Czerwonej miało wielki wpływ na dalsze życie milionów Polaków. Decyzją Stalina (zaakceptowaną przez USA i Wielka Brytanię) Polska utraciła znaczne obszary na Wschodzie
(z największymi ośrodkami miejskimi – Lwowem, Wilnem i Grodnem). Rekompensatą za to miały być nabytki terytorialne na Zachodzie i Północy. Granicę polsko-niemiecką wytyczono na linii Odry i Nysy Łużyckiej. Przesunięcie granicy spowodowało również wielką migrację. Tereny przyznane Polsce masowo opuszczała zamieszkała tutaj ludność niemiecka (część w ucieczce przed Rosjanami, część wysiedlona przez nazistów w ramach ewakuacji, część wysiedlona później przez polską administrację). W ich miejsce napływała ludność polska, głównie z województw centralnych i utraconych na rzecz ZSRR Kresów Wschodnich.

22 stycznia 1945 do mocno opustoszałego Milicza wkraczają wojska Armii Czerwonej. Rozpoczynają się rządy wojskowych komendantów. Od kwietnia przybywają pierwsi polscy osadnicy. Próbują tworzyć administrację, życie oświatowe, kulturalne i religijne. Gmach dawnego gimnazjum realnego (obecnie I LO) zajmuje wojsko sowieckie. Pierwszy dyrektor – Stanisław Dąbrowski – organizuje szkołę (liceum i gimnazjum) w kilku salach sąsiedniej szkoły podstawowej (obecnie SP1 w Miliczu). Pierwsze lata są trudne – brakuje nie tylko budynku, ale również sprzętu, materiałów dydaktycznych, podstawowych przyborów szkolnych i pracowników. Kadrę stanowi trochę więcej niż 10 osób na ponad 140 uczniów. W 1946 r. siedziba szkoły zostaje przeniesiona na pl. Armii Czerwonej (dziś ks. E. Waresiaka), do budynku obecnego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Obecny gmach staje się własnością szkoły dopiero w kwietniu 1947 roku. Uroczystość zakończenia roku szkolnego 1946/1947 odbędzie się już w auli. Szkole przekazano także fortepian Steinway, który pięknie brzmi do dziś.

Opuszczony przez kilka lat budynek wymagał wielu napraw. Przede wszystkim ogrzewania, którego remont ukończono dopiero pod koniec czerwca 1948 r. Nowy rok szkolny (IX 1948) przyniósł także reformę systemu oświaty (jej celem było upodobnienie polskiej edukacji do wzorca radzieckiego). Szkoły podstawowe, gimnazja i licea zreorganizowano w 11-letni cykl nauczania (7-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie licea: kl. VIII–XI).

w Lata 90. XX w.

Lata dziewięćdziesiąte

Inauguracja roku szkolnego 1989/1990 odbyła się pod przewodnictwem nowego kierownictwa. Dyrektora Tadeusza Kiełbińskiego zastąpił dyrektor Janusz Blek, którego przez kolejne 10 lat wspierać będzie wicedyrektor Katarzyna Podfigurna.

Jesienią uczniowie wystąpili z petycją o zmianę patrona szkoły. W związku z tym dyrekcja zorganizowała
5 XII 1989 r. spotkanie z dr Edwardem Czapiewskim (Uniwersytet Wrocławski), który wygłosił wykład „A. Zawadzki – jego życie i działalność”. W czerwcu 1990 r. podczas ślubowania, składanego przez absolwentów „słowa: „wierność Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej” zamieniono na „wierność Rzeczpospolitej Polskiej”, a ducha socjalizmu przemianowano na ducha Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Zdecydowanie podnosi się jakość życia (i pracy) – w kronice pojawiają się pierwsze kolorowe zdjęcia, a matura z matematyki przestaje być obowiązkowa.

W roku szkolnym 1990/1991 do szkół wraca religia. Pierwszym katechetą w liceum zostaje ks. Krzysztof Cebula. Tradycją stają się coroczne spotkania świąteczne połączone z łamaniem się opłatkiem. Reaktywowano szkolny chór. Z okazji Dnia Edukacji Narodowej (rok szkolny 1991/1992) wspólne (!) życzenia wystosowali: Prezes Zarządu Oddziału ZNP i Przewodniczący Międzyszkolnej Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” z jednoczesnym zaproszeniem na okolicznościowe msze święte i dopiskiem „Szczęść Boże!”. Z kolejnym rokiem szkolnym, w ramach zajęć lekcyjnych, uczniowie zaczną brać udział w rekolekcjach wielkopostnych. Gospodarka wolnorynkowa wkroczyła także do szkół – rozpoczęła się rywalizacja o pozyskanie uczniów. Rozpoczęto wydawanie informatorów dla kandydatów, pojawiły się klasy autorskie (np. menadżerska). Uczniowie pod opieką nauczycieli zaczęli wydawać gazetkę „Atut” (cena: 4 000 zł), która miała aspiracje więcej niż tylko szkolne. Do kanonu świąt uczniowskich weszły Walentynki.

W roku szkolnym 1993/1994 szkołę odwiedziła grupa absolwentów niemieckiego gimnazjum realnego, które funkcjonowało w budynku liceum do 1945 r. Przewodniczył jej Wielfried Stahr. Wyraził on nadzieję i życzenie, by szkoły z Milicza i Springe (Dolna Saksonia w Niemczech) nawiązały ze sobą współpracę. I tak też się stało. W listopadzie 1994 r. wizytę w Miliczu złożyła grupa uczniów i nauczycieli Otto Hahn Gimnasium w Springe. W marcu 1995 r. grupa milickich nauczycieli i uczniów rewizytowała swych niemieckich przyjaciół. Wymiana trwa do dziś (coroczne wizyty obu grup) i owocuje piękną współpracą, jak również wieloma bliskimi znajomościami.

W 1998 r. odbyły się obchody 70-lecia wmurowania kamienia węgielnego pod gmach obecnego liceum. Wśród zaproszonych gości znaleźli się niemieccy absolwenci gimnazjum, polskie i niemieckiego władze samorządowe, przedstawiciele Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego i Kościoła Rzymskokatolickiego (kard. Gulbinowicz). W roku szkolnym 1995/1996 odbył się Zjazd Absolwentów z okazji 50-lecia szkoły. Po raz pierwszy zorganizowano również prawybory prezydenckie. Od tego czasu w szkole organizuje się wszystkie prawybory (prezydenckie, parlamentarne, samorządowe, europejskie oraz referenda), dziś w ramach projektu „Młodzi Głosują”. W 1999 r. dyrektorem szkoły zostaje Henryka Skrzynecka, wicedyrektorem Sławomir Strzelecki. Szkoła jest już wówczas w zarządzie nowo utworzonego szczebla administracji samorządowej – powiatu milickiego.

w Lata 80. XX w.

Lata osiemdziesiąte

Lata 80-te są dla Polski szczególne. Rozpoczęły się i zakończyły wielką nadzieją na lepsze jutro. Na ich początku ruch „Solidarności”, później stan wojenny i szarobura rzeczywistość społeczna i gospodarcza nijakość. Życie na kartki. A pod koniec znów iskra światła. Okrągły stół, wybory i zmiany.

Gdy czyta się kroniki szkolne z tego okresu wydaje się, że nie dzieje się nic niezwykłego. Co roku kolejne roczniki absolwentów urządzają okolicznościowe spotkania, odbywają się przedstawienia artystyczne (w 1982 r. wrocławscy artyści wystawili w auli fragmenty opery „Wesele Figara”), trwają coroczne studniówki (w 1983 r. do zabawy przygrywała orkiestra Dolnośląskiego Okręgu Wojskowego), odbywają się zawody sportowe (m.in. zawody strzeleckie „O Srebrny Muszkiet”). Intensywnie działają: Samorząd Szkolny, ZHP, Spółdzielnia Uczniowska „Zaranie”, Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, Szkolne Koło PCK, Liga Ochrony Przyrody, Szkolny Klub Sportowy i liczne koła przedmiotowe. W 1983 r. Po raz pierwszy od wielu lat na maturze zdawano obowiązkowo język obcy (zdecydowana większość – język rosyjski).

W 1984 r. wybrano Miss Roku Szkolnego, którą została Mirosława Baczkowska (kl. IV c). W październiku 1984 liceum odwiedziła grupa nauczycieli z Kurt Schlosser Oberschule w Wilsdurff (bratnie NRD), którym nasi nauczyciele złożyli rewizytę na przełomie stycznia i lutego 1984 r. W 1985 r. miało miejsce
40-lecie Liceum Ogólnokształcącego im. A. Zawadzkiego. Na adres „Milicz, ul. 22 stycznia 5” nadesłano liczne pozdrowienia, m.in. z Meksyku, Wiednia oraz Syrii. Te ostatnie przysłał absolwent szkoły – dowódca polskiego kontyngentu wojskowego w siłach zbrojnych ONZ, ppłk mgr inż. Zbigniew Łubiński. Odnoszono sukcesy na olimpiadach (m.in. biologicznej i geograficznej). W roku szkolnym 1987/1988 naukę rozpoczęły uczennice Liceum Medycznego, utworzonego w budynku liceum. Jak co roku z okazji Dnia
Edukacji Narodowej nadchodziły życzenia od Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, Związku Nauczycielstwa Polskiego, Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego i Teatru Polskiego.

Jedynie kronikarz z wyraźnym rozmarzeniem (nie wiedzieć czemu…) pisał o studniówce w 1983 r.: „w pięknie udekorowanej auli rozchodził się niebiański zapach flaków, kiełbas, sałatek i innych frykasów”. Pierwsze zmiany możemy zaobserwować wraz z rokiem szkolnym 1988/1989. Rozpoczęły się zajęcia z informatyki. Do dyspozycji szkoły oddano pracownię z 8 zestawami komputerowymi ELWRO 800 JUNIOR. 11 listopada odbyły się obchody 70-tej rocznicy odzyskania niepodległości. W ramach uroczystości recytowano m.in. Manifest PKWN. 6 grudnia Samorząd Uczniowski zorganizował dla swych profesorów Mikołajki. W styczniu odbył się Konkurs Piosenki Radzieckiej. Wielkimi krokami nadchodziło nowe.

w Działania, Lata 60. XX w.

Kasztelania w milickim Zielonym Liceum

Początkowo w Zielonym Liceum działało SZKOLNE KOŁO MIŁOŚNIKÓW REGIONU, a potem SZKOLNE KOŁO HISTORYCZNE. W obu przypadkach opiekunem tych kół był nauczyciel historii Zygmunt Klanowski.

W miarę upływu czasu wzrastała potrzeba włączenia się do działalności uczniów, wybierane były zarządy i ich przewodnicy, którymi od początku Kasztelanii byli Leszek Dobrzański, a po nim Waldemar Wencek. Nazwa Kasztelanii pochodzi ze średniowiecznych nazw grodów będących własnością biskupów lub książąt zarządzanych przez Palatynów, czyli namiestników. Więcej na ten temat ciekawie i obszernie pisał redaktor „Głosu Milicza” Edward Kański, popularyzując ten okres historii, co pozwoliło prowadzić dyskusję wśród uczniów na zajęciach Koła Historycznego. Stąd uczniowie zdecydowali o na zwaniu Koła Historycznego – KASZTELANIA.

Członkowie Kasztelanii podejmowali różne działania. Jednym z pierwszych było poznawanie zabytków Milicza. W związku z niedostatkiem literatury historycznej każdej formie, bezpośrednie zapoznanie się z zabytkami uzupełniane było jednak ilustracjami i opisami dostępnymi w bibliotekach i ośrodkach kultury Jednocześnie w dekadzie lat  60. i 70. powstawały i funkcjonowały społeczne Komisje Ochrony Zabytków. Kasztelania podjęła się zagospodarowania i ochrony grodziska na tzw. „Wzgórzu Chmielowym”. Przez teren grodziska przebiegał szlak turystyczny, a Kasztelańcy brali udział w jego oznakowaniu, malując znaki turystyczne i archeologiczne.
W szkole natomiast w specjalnym dzienniczku, oprócz daty i obecności, był notowany temat spotkania. Na zajęciach, po zapoznaniu się z tematem, dyskutowano i oglądano ilustracje oraz drobne przedmioty przynoszone przez uczniów.

Kasztelania przejęła też nadzór nad pomieszczeniem, w którym przechowywane były mapy geograficzne i historyczne, a specjalni dyżurni wydawali mapy na lekcje i potem przyjmowali je od dyżurnych klasowych. Ponadto do salki tej członkowie Koła znosili różne przedmioty i rzeczy, raczej o charakterze kolekcjonerskim niż zabytkowym. Były to różne monety (najczęściej poniemieckie), odznaczenia wojskowe, starodruki, sprzęt białej broni, różne narzędzia wykonywane ręcznie, a przywiezione przez osadników ze wschodnich ziem itp. Ta forma gromadzenia zabytków miała się stać w przyszłości zaczątkiem Izby Pamięci, a jeszcze później Muzeum Regionalnym.

Elementem scalającym członków Kasztelanii był proporzec, który jeszcze jako symbol szkolnego koła historycznego i Kasztelanii, został sporządzony ze składek uczniów i stanowił wizualny znak koła. Należy dodać, że proporczyk powstał dzięki mamie jednego z uczniów, która zawodowo zajmowała się taką produkcją. Niestety, na początku lat 70. proporczyk został zagubiony, podobnie jak zgromadzone wspomniane przedmioty,
a pozostałe zwrócono ich właścicielom.

Zbieranie pamiątek pobudziło członków Koła do brania udziału imprezach Kasztelanii i pobudziło do szukania informacji o starych zwyczajach obyczajach. Przykładem niech będą tzw. Andrzejki, lanie wosku do wody, stawianie obuwia przez dziewczyny, co było wesołe i nawiązywało do dawnych zwyczajów. Często przy tej okazji niektórzy sięgali do zapisów w starych księgach i wspomnień uzyskanych od rodziców i babć, a także do ilustracji i filmów. Kasztelania uczestniczyła również w bieżących wydarzeniach szkoły, jak np. olimpiady sportowe, prace społeczne, olimpiady „Polska i Świat Współczesny”, pochodach pierwszomajowych itp. W pochodach KASZTELANIA postanowiła wystąpić w strojach historycznych. No tak, ale skąd stroje? Po dyskusji postanowiono zwrócić się do teatru we Wrocławiu w celu wypożyczenia oryginalnych strojów historycznych z XVIII-XIX wieku. Dyrekcja Teatru Polskiego przychyliła się do prośby i w ten sposób  14 uczniów w barwnych strojach przemaszerowało przed trybuną wzbudzając duże zainteresowanie mieszkańców Milicza.

Na zdjęciu od lewej: H. Szozda, L.Leszczyszyn, T. Nęcka, prof. Z. Klanowski, W. Wencek, J. Ziajka, Cz. Kras, poniżej (siedzi) E. Zając.

Ale wcześniej odbyła się kolejna niedzielna wycieczka koła historycznego do Paczkowa i Henrykowa, która potem na przerwach była komentowana przez Leszka Dobrzańskiego jako bardzo ciekawa i pełna przygód. Następne wycieczki organizowane przez Kasztelanię również były związane z poznawaniem zabytków Dolnego Śląska. Zachęcało to do wstępowania uczniów do grona członków koła historycznego. Do koła historycznego należało średnio 18-20 uczniów, ale co roku następowały zmiany, dlatego kończący szkołę – już jako absolwenci – mieli okazję spotykać się na obchodach jubileuszowych zjazdów „Zielonego Liceum”. Z działalnością Kasztelanii związani byli m.in. Lech Leszczyszyn, Henryk Szozda, Teresa Nęcka, Grażyna Kaczmarek, Janusz Ziajka, Barbara Szczepaniak i wielu innych uczniów. Równie ważne w programie działania było poznawanie zabytków Milicza, dlatego zaczęliśmy od jednodniowych wycieczek po ziemi milickiej, zwiedzając ruiny zamku i  pałace. Również absolwenci  późniejszych lat, byli członkowie Kasztelanii, organizowali swoje spotkania w salach milickiego pałacu, wspominając historię regionu bardzo bogatego pod względem archeologicznym – są tu grodziska, cmentarzyska i inne obiekty wczesnohistoryczne. Z Kasztelanią jeździliśmy w te miejsca, ale raz zjawiliśmy się w Kaszycach Wielkich, gdzie Instytut Archeologii Uniwersytetu we Wrocławiu prowadził prace wykopaliskowe na cmentarzysku w Sułowie. Pracownicy mieli akurat przerwę obiadową i członkowie Kasztelanii, korzystając z okazji, wykopali 3 urny grobowe. Spowodowało to sporą awanturę, gdyż uczniowie zabrali urny do liceum, ale po uzyskaniu zgody wojewódzkiego Ośrodka Archeologiczno-Konserwatorskiego służyły nam jako pomoc naukowa. Mimo kłopotów z przepisami, ale już za zgodą archeologów kilka wykopanych „drobiazgów” archeologicznych na cmentarzysku w Kaszycach Wielkich trafiło do naszych licealnych zbiorów.

Zjazd archeologów na grodzisku „Wzgórze Chmielowe” w Miliczu. Na środku Tadeusz Kaletyn, prezes WOAK, obok przewodniczący Komisji Ochrony Zabytków Zygmunt Klanowski.

Drugą formą działalności Kasztelanii stały się wycieczki krajoznawcze, ale wielkim jednak problemem były wtedy środki transportu, dlatego Kasztelania korzystała z uprzejmości zakładów pracy dysponującymi pojazdami. Wyjazdy były najczęściej w niedziele, m.in. do Trzebnicy, Ząbkowic Śl., Głogowa, Niemczy, a także dalszych miejscowości jak np. Gniezno, Poznań czyli Szlak Piastowski, Lubiąż i inne. Gdy trzeba było nocować, korzystaliśmy z tanich hoteli albo nocowaliśmy u rodzin i znajomych, czasem nawet na sianie. Jako opiekun i wychowawca nachodziły mnie refleksje, ale młodzież kasztelańska była bardzo zdyscyplinowana. Jednakże tego rodzaju zajęcia wymagały  odpowiedniej ilości środków pieniężnych. Oczywiście, że głównym źródłem finansowania  byli rodzice, ale nie zawsze w odpowiedniej ilości, dlatego uczniowie starali się dorabiać. Najbardziej popularne było sadzenie lasu, pielęgnacja szkółek leśnych i było to też najlepiej płatne. Uczniowie zbierali również ziemniaki, wyrywali len, grabili liście przy torach PKP. Młodzież otrzymywała część zarobku, gdyż firmy wpłacały pieniądze na konto Komitetu Rodzicielskiego, który w części finansował potrzeby szkoły. Wszystkie klasy brały udział w zbiorze ziemniaków, a szkoła dopłacała do wycieczek Kasztelanii.

Koło podjęło wysiłki zorganizowania Muzeum Regionalnego. To się nawet prawie udało, gdyż w jednej klasie wstawiono gabloty z przedmiotami zabytkowymi znalezionymi w wykopaliskach archeologicznych, a dyżury na tej wystawie pełnili członkowie Kasztelanii. Kasztelania podejmowała też próby wydawnicze – zbierano stare pocztówki z przedwojennego Milicza z zamiarem ich wydania, ale zabrakło przede wszystkim środków finansowych. Na szczęście to hobby znalazło w Miliczu kontynuatorów, takich jak m.in. Marian Wójcik, Ireneusz Kowalski, Wojciech Światłowicz. Natomiast izba archeologiczna po dwóch latach została zlikwidowana, a zbiory zabrano do Wrocławia.

Inną formą działalności była organizacja wystaw okolicznościowych, a także wyjazdy do szkół wiejskich na terenie powiatu i prowadzenie lekcji poglądowych z osadnictwa, które potwierdzały polski charakter tych ziem. Efektem działalności Kasztelanii był wzrost zainteresowania niektórych uczniów historią. Przykładem może być prof. dr Jerzy Juchnowski, dziekan Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu we Wrocławiu.

Kasztelania, mimo że działała krótko, była inspiracją do organizowania się w różnych dziedzinach życia uczniowskiego w formie kół teatralnych, sportowych, śpiewaczych, muzycznych, plastycznych i.t.p. W latach, 60. i 70. źródłem poznania świata była przede wszystkim książka, rozmowa, film. Kasztelania realizowała swoje cele poprzez wycieczki, ilustracje, konkursy wiedzy. Również Stowarzyszenie Absolwentów i LO  w Miliczu stara się realizować podobne cele.

                                                                                                 Zygmunt Klanowski

Milicz, wrzesień 2020 r.

w Projekty

Projekt „Zazieleńmy Zielone Liceum na 75-lecie Szkoły”

Stowarzyszenie Absolwentów I LO w Miliczu złożyło ofertę w konkursie grantowym w ramach Programu Działaj Lokalnie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności, koordynowanego na naszym terenie przez Partnerstwo dla Doliny Baryczy. Autorką projektu była Magdalena Fortuniak, członek Zarządu.

Nasz projekt „Zazieleńmy Zielone Liceum na 75-lecie Szkoły” przewidywał rewitalizację skweru przed budynkiem I LO im. Armii Krajowej w Miliczu i przekształcenie go w miejsce przyjazne dla przyrody, uczniów i mieszkańców. Nasze Stowarzyszenie pozyskało na realizację tego projektu 4822 zł. Natomiast Stowarzyszenie ze środków własnych sfinansowało projekt nasadzeń opracowany przez absolwentkę I LO w Miliczu Maję Trafankowską, prowadząca firmę „Fabryka zieleni”. Projekt wsparli również sponsorzy – Bank Spółdzielczy w Miliczu i jedna z absolwentek Szkoły, pragnąca zachować anonimowość, która w znaczący sposób przyczyniła się do pełnej realizacji projektu.

11 czerwca w Starostwie Powiatowym w Miliczu Zarząd Stowarzyszenia w składzie: Damian Stachowiak – prezes, Adam Aleksandrowicz, Magdalena Fortuniak – członek Stowarzyszenia i koordynatorka projektu oraz Maja Trafankowska – absolwentka naszej Szkoły i ekspert w sprawach rewitalizacji terenów zielonych, spotkali się w celu omówienia szczegółów projektu ze starostą milickim Sławomirem Strzeleckim, pracownikami Starostwa Powiatowego w Miliczu i dyrektor I LO Marzeną Rokitą. Pan Starosta, który przez wiele lat był nauczycielem i dyrektorem I LO, zadeklarował wsparcie i obiecał pomoc w realizacji projektu.

Po uzyskaniu opinii konserwatora zabytków przystąpiono do realizacji projektu. W październiku 2021 roku projekt wszedł w fazę wykonawczą. Prace przygotowawcze na zlecenie Starostwa wykonał milicki ZUK, który na zlecenie Starostwa wykonał również remont murków przed szkoła i montaż ławeczek dla uczniów. Nasze Stowarzyszenie dokonało zakupu zieleni i innych materiałów do realizacji projektu w kilku etapach.

 Prace rozpoczęto 29 października – grupa uczniów klas biologicznych posadziła zieleń na jednym z kwartałów przed gmachem Zielonego Liceum.

W listopadzie 2021 roku prace związane z nasadzeniem zieleni przed szkoła były prowadzone przez uczniów, nauczyciele i absolwentów Liceum. Młodzież sadziła rośliny na kolejnych kwartałach…

Po uczniach do pracy wkraczali absolwenci, którzy rozkładali agrowłóknine i wysypywali korę – w pracach brał udział Zarząd, członkowie Komisji Rewizyjnej, członkowie Stowarzyszenia i absolwenci niezrzeszeni w naszym stowarzyszeniu.

W ramach projektu przeprowadzono również warsztaty z budowy domków dla owadów oraz roli owadów i ptaków dla ekosystemu zieleni miejskiej – warsztaty prowadziła Maja Berezowska-Niedźwiedź z Fundacji EkoRozwoju i Beata Orowska ze Stacji Ornitologicznej UWr.

Prace zakończono w ostatnich dniach listopada.

w Aktualności

Zapraszamy na Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia

Zarząd Stowarzyszenia Absolwentów I Liceum Ogólnokształcącego w Miliczu serdecznie zaprasza na Walne Zebranie Członków, które odbędzie się 11 czerwca 2022 r. /sobota / o godz. 11:00 w budynku Liceum.

Porządek zebrania

 1.     Otwarcie Walnego Zebrania i stwierdzenie jego ważności.  

 2.     Wybór przewodniczącego zebrania i protokolanta.

 3.     Przyjęcie porządku obrad Walnego Zebrania.

 4.     Wybór Komisji Uchwał i Wniosków.

 5.     Sprawozdanie z działalności Stowarzyszenia za 2021 rok

 6.     Sprawozdanie finansowe Stowarzyszenia za 2021 rok

 7.     Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za 2021 rok.

 8.     Plan działania i preliminarz finansowy na rok 2022.

 9.     Podjęcie uchwał.

10.    Sprawy bieżące i wolne wnioski.

11.    Zakończenie Walnego Zebrania. 

 W przypadku braku kworum ustala się drugi termin Walnego zebrania na godz. 11:30 w tym samym miejscu.

w Projekty

Spichlerz Pamięci Zielonego Liceum

W Stowarzyszeniu Absolwentów I LO w Miliczu na jednym z zebrań sprawozdawczych pojawił się pomysł Zygmunta Klanowskiego – byłego nauczyciela w LO – utworzenia Izby Pamięci Zielonej Szkoły.

Pomysł świetny, gorzej z wykonaniem. Kiedy podejmowane próby rozbiły się o „mur przeciwności”, bo ani szkoła, ani stowarzyszenie nie jest w stanie pozyskać funduszy na remont specjalnego pomieszczenia dawnej stolarni
I LO, Zarząd Stowarzyszenia podjął decyzję, by stworzyć wirtualną możliwość upamiętniania ludzi i wydarzeń związanych ze Szkołą. I tu pomysł i sposób realizacji znalazła nasza koleżanka z Zarządu Stowarzyszenia – Magdalena Fortuniak.

W maju 2020 roku Magdalena na zebraniu Zarządu przedstawiła złożony, w imieniu SALO, opracowany przez nią wniosek o dotację, do Stowarzyszenia „Partnerstwo dla Doliny Baryczy” w ramach programu „Działaj Lokalnie”, na wsparcie realizacji projektu pn. „Spichlerz pamięci Zielonego Liceum – aktywizacja uczniów, nauczycieli i absolwentów I LO w Miliczu”. Dzięki temu przyznano naszemu Stowarzyszeniu środki w kwocie 5 500,00 zł i w m-cu czerwcu 2020 r. rozpoczęły się prace nad stroną internetową.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę – już 29 czerwca 2020 roku utworzono profil na Facebooku pod nazwą „Spichlerz pamięci Zielonego Liceum”, w dodatku z logo Stowarzyszenia Absolwentów. Na profilu do tej pory pojawiło się już sporo zdjęć i artykułów redagowanych przez kol. Magdalenę. Za środki pozyskane z dotacji powstała strona pod adresem www.spichlerzpamieci.pl, gdzie dokumentowana jest bogata historia I LO – stała się ona również stroną internetową naszego stowarzyszenia. Strona w związku z jubileuszem 75-lecia I LO, który z powodu pandemii nie mógł się odbyć, spotkała się z dużym zainteresowaniem absolwentów, uczniów i nauczycieli.

Dużą pomoc w realizacji projektu okazali wolontariusze, szczególnie Sebastian Stelmach, Łukasz Gościniak i uczeń I LO Kacper Możdrzech, a także wykonawca strony internetowej – Adam Wiernasz.

Ogromne wsparcie w realizacji projektu okazał również cały Zarząd Stowarzyszenia, szczególnie prezes Damian Stachowiak, Adam Aleksandrowicz, Józef Fedorowski, którzy dostarczyli cennych materiałów dokumentujących historię Szkoły, a także Janina Łozińska, która wiele godzin poświęciła na rozliczenie projektu. Wsparcie i pomoc okazała również dyrekcja szkoły – p. dyrektor Marzenia Rokita i wicedyrektor Agnieszka Nowacka.

W ramach projektu Stowarzyszenie zorganizowało konkurs pn. „Pokolenia Zielonego Liceum” na wspomnienia lub wywiady na temat Zielonej Szkoły.

W listopadzie 2020 r. Komisja konkursowa w składzie: Marzena Rokita, Agnieszka Nowacka (dyrekcja I LO) oraz Henryka Skrzynecka, Małgorzata Posacka i Magdalena Fortuniak (Stowarzyszenie Absolwentów I LO) oceniła 15 prac, które zostały przesłane lub przekazane na konkurs „Pokolenia Zielonego Liceum”. W swym werdykcie komisja była zgodna, nagradzając te prace, które wyróżniały się pod względem oryginalnego ujęcia tematu, wartości kronikarskiej lub osobistego odniesienia do relacji uczeń – nauczyciel. Oto wyniki:

W kategorii Wspomnienia

I miejsce – Marcin Ziętkiewicz za pracę pt. „Zielone Liceum i duch Schulza”;

II miejsce – ex aequo Kazimierz Laskowicz za pracę „Jakie młodzieży chowanie…” oraz Adam Wiernasz za „Idea Studio – zielona filmówka z lat 2006-2009”;

III miejsce – ex aequo Teresa Radecka za wspomnienia z lat szkolnych oraz Beata Jaskulska za pracę pt. „Pani Profesor”.

W kategorii Wywiad

I miejsce – Jadwiga Teresa Stępień za wywiad pt. „Dyrektor Witold Krzyworączka we wspomnieniach Stanisławy Stępień”;

II miejsce – Andrzej Seredyński za oryginalny wywiad z samym sobą;

III miejsce – Grzegorz Ocharski za wywiad z kolegą ze szkolnej ławy Piotrem Lisiakiem.

Wszyscy laureaci otrzymają atrakcyjne nagrody ufundowane przez Bank Spółdzielczy w Miliczu. Komisja konkursowa jednogłośnie zdecydowała, że wyróżnienia otrzymają wszyscy pozostali uczestnicy konkursu – ich prace były bardzo ciekawe i cenne dla historii naszej Szkoły. Otrzymaliśmy jedną pracę z Wielkiej Brytanii od byłego nauczyciela I LO Jarosława Deca (dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie!), prace od mieszkańców powiatu milickiego i Wrocławia, absolwentów różnych pokoleń (Teresa Radecka to jedna z pierwszych absolwentek I LO, Marianna Niedzielska jest uczennicą II klasy Zielonego Liceum).

A oto wyróżnieni w kolejności alfabetycznej:

Adam Aleksandrowicz, Janina Drozdowska (Łozińska), Jarosław Dec, Joanna Monastyrska, Marianna Niedzielska, Zofia Pietryka, Cezary Tajer.

Wszyscy wyróżnieni otrzymają nagrody książkowe ufundowane przez Stowarzyszenie Absolwentów I LO w Miliczu.

w Bez kategorii, O Stowarzyszeniu

Władze Stowarzyszenia Absolwentów I LO w Miliczu

Od 25 września 2021 r. Zarząd Stowarzyszenia działa w składzie:

PREZES – Adam Aleksandrowicz

WICEPREZES – Józef Fedorowski

SEKRETARZ – Barbara Suwalska

SKARBNIK – Janina Łozińska

CZŁONKOWIE ZARZADU: Małgorzata Posacka, Jadwiga Teresa Stępień, Magdalena Fortuniak

Honorowy członek Stowarzyszenia – Zygmunt Klanowski

KOMISJA REWIZYJNA: Jolanta Hentschke Wolniewicz (przewodnicząca), Henryka Skrzynecka

Adres korespondencyjny: Stowarzyszenie Absolwentów I LO w Miliczu, ul. 11 Listopada 5, 56-300 Milicz

Zamknij